środa, 1 października 2014

One...

Hello :)
Wiec pierwszy post 
Może zacznę od tego, że wakacje się skończyły (niestety) i wszyscy zmuszeni byliśmy iść do szkoły. Niektórzy wrócili po wakacjach do starej szkoły, klasy, a inni poszli do nowych szkół, poznają teraz nowe osoby, nabywają nowe przyjaźnie. Sama jestem w takiej sytuacji. Skończyłam gimnazjum i zdecydowałam się pójść do liceum. Przez te 3 tygodnie poznałam dużo wspaniałych osób, tyle nowych ludzi. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób. Wiadomo jak w każdej klasie są tak zwane "klasowe piękności", które ubierają się jak barbie, lub światowe modelki. Zachowują się jakby były najważniejsze i nikt poza nimi nie istniał. Ale cóż nie warto się nimi przejmować z czasem im się to znudzi...albo i nie. Ale to nie chodzi o to wystarczy, że je zlejecie i nie będziecie się nimi przejmować. Trochę odbiegłam od tematu... jak już mówiłam nowa szkoła, nowe życie, nowe wielkie miłości to wszystko przed Wami, a raczej przed nami. Ale Ci co są w starych szkołach nic nie tracą wracają do swoich przyjaciół, znają się już dobrze, łatwiej im chodzić do klasy, nie boją się braku akceptacji ze strony rówieśników czy też tego, że zostaną sami i staną się outsiderami. Mogę wam powiedzieć, że ja też strasznie stresowałam się pierwszym dniem, to normalne. Każdy z nas to przeżywa i przeżyje nie raz, nikogo to nie ominie. Musimy się cieszyć każdą nową chwilą. Carpe diem 
To chyba wszystko co chciałam powiedzieć w tym poście :)
Love
Vic